Trudny weekend Bartka Mireckiego
25.09.2017

"Uhh kolejny ciężki weekend.. 

Pierwsza kwalifikacja popsuta przez innego zawodnika, kiedy to grzał oponę na prostej startowej - efektem popsute najszybsze okrążenie oraz początek drugiego najszybszego. Trzecie już nie jest nigdy tak szybkie jak dwa pierwsze... 
Druga kwalifikacja to zmiana ustawień, która jednak okazała się błędem. Pierwszy 'wyścig' przerwany z uwagi na lekką mgłę na JEDNYM zakręcie - sędziowie chyba z F1. Ustawienia auta były raczej bardzo szybkie, korzystałem z nich w dwóch kolejnych wyścigach, więc myślę, że mogłem przyjechać na dość dobrym miejscu w pierwszy wyścigu. 
Drugi wyścig zapowiadał się równie dobrze, awans o 4 pozycje już na samym starcie, po restarcie wysunięcie się na pozycję lidera w pucharze NEC i spora przewaga! Dogoniłem grupę 8 kierowców i niestety w tym momencie moja skrzynia biegów odmówiła współpracy ze mną. Zostały mi tylko 4 biegi(4, 5, 6 i 7). O ile na szybkiej partii nie robiło to zbyt dużego problemu, o tyle wyjście na 4 biegu z nawrotki nie było zbyt emocjonujące.
No i dzisiaj wyścig numer 3.. już po starcie jeden z zawodników 'oparł się na mnie' wypychając mnie z toru, na szczęście mogłem kontynuować wyścig, ale straciłem sporo już na pierwszym, najważniejszym okrążeniu! Po restarcie podjąłem próbę ataku na tego samego zawodnika i niestety ponownie się spotkaliśmy bok w bok, przedni flap, statecznik oraz kawałek skrzydła zakończyło w tym miejscu wyścig(na bolidzie jest kilka jego śladów), geometria w tym momencie również uległa uszkodzeniu, kierownica stała jakieś 45 stopni w prawo. Mimo to nie poddałem się i goniłem mając naprawdę dobre tempo. Po 2 okrążeniach znalazłem się za grupą 5/6 kierowców(w tym 2 z pucharu NEC), podjąłem 2 próby ataku na hamowaniach, raz przesywając się o jedno oczko, drugi raz nietety nieudana. Co najciekawsze jeden z kierowców w tej grupie ściął szykanę, wyprzedzając 2 kierowców, nie oddał zyskanych pozycji i nie został za to ukarany. Przez kolejne 3 okrążenia musiałem się bronić przed chwile wcześniej wyprzedzonym zawodnikiem i dopiero na ostatnim okrążeniu udało mi się mu uciec i podjąć próbę ataku na 3 miejsce. Wyczekałem do ostatniej szykany, wysunąłem się pół auta przed, ale byłem po zewnętrznej stronie i dodatkowo przyblokowałem koła. Niestety atak nieudany. 

Przed nami została ostatnia runda na Hockenheim, gdzie przez ostatnie dwa lata pokazałem, że jestem bardzo szybki. Mam nadzieję, że i w tym roku tak będzie! Aktualnie znajduję się na 3 miejscu w całych mistrzostwach ze stratą 13 pkt do wicelidera i przewagą 12.5pkt nad zawodnikiem za mną. Czas się dobrze przygotować i powalczyć o 2 miejsce, a może i zwycięstwo w Mistrzostwach!"

 

Invest in Czestochowa | RallyShop.pl | Kjk-auto | #sonax | #bartekmirecki #bmracingteam | BM Racing Team

NEWSY

08.10.2017
Pierwszy w historii Polak na podium w Formule Renault!

 

         Bartłomiej Mirecki, częstochows... czytaj więcej »

24.09.2017
MAMY MISTRZOSTWO!

 

Nasz kierowca Karol... czytaj więcej »

25.09.2017
Trudny weekend Bartka Mireckiego

"Uhh kolejny ciężki weekend.. 

czytaj więcej »